W co się ubrać na lot balonem w Kapadocji

Dwie rzeczy zaskakują wszystkich: jak zimno jest o świcie i jak stanowczo pilnują obuwia.

Obuwie: jedyna rzecz naprawdę wymagana

Zabudowane, płaskie buty. Każdy operator tego wymaga, a na polu startowym potrafią odmówić wejścia do kosza komuś w klapkach czy sandałach. Powód jest praktyczny: przy lądowaniu kosz bywa ciągnięty kilka metrów po ziemi albo przechyla się na bok, a stopy dotykają podłoża jako pierwsze. Do tego samo pole startowe to zwykle nierówny grunt, kamienie i sucha trawa w ciemności.

Wystarczą zwykłe sneakersy albo lekkie buty trekkingowe. Obcasy i podeszwy, które się ślizgają, odpadają.

Warstwy: o świcie jest zimniej, niż myślisz

Kapadocja leży na płaskowyżu na wysokości około tysiąca metrów, a lot odbywa się przed wschodem słońca. Nawet w sierpniu, kiedy po południu jest dwadzieścia osiem stopni, o piątej rano na polu startowym bywa kilkanaście — a w kwietniu czy październiku temperatura potrafi zejść do kilku stopni. To najczęstszy błąd podróżnych: patrzą na dzienną prognozę i biorą bluzę.

Pora rokuO świcieCo ubrać
Lipiec – sierpień14 – 19 °CDługie spodnie, koszulka i lekka kurtka albo bluza z wiatrówką
Kwiecień – czerwiec, wrzesień – październik5 – 14 °CWarstwa termiczna, sweter lub polar i prawdziwa kurtka
Listopad – marzec−6 – 5 °CKurtka zimowa, czapka przylegająca do głowy, rękawiczki, ciepłe skarpety

Warstwy sprawdzają się lepiej niż jedna gruba kurtka, bo poranek kończy się zwykle w zupełnie innej temperaturze niż się zaczyna. O ósmej, przy toaście na polu lądowania, słońce już grzeje.

Palnik jest tuż nad Twoją głową. Grzeje mocno i wyraźnie — osoby stojące w środku kosza często zdejmują czapkę po dwudziestu minutach, podczas gdy stojące przy burcie marzną. Z tego samego powodu długie włosy trzeba związać, a syntetyczne czapki i kaptury z futrzanymi wykończeniami lepiej zostawić w hotelu.

Czego nie zabierać

  • Luźnych kapeluszy i czapek z daszkiem — zdmuchuje je przy starcie i nie da się ich odzyskać
  • Szalików zwisających poza burtę — z tego samego powodu
  • Aparatu bez paska — z kosza nie wraca nic, co wypadnie
  • Dużych toreb i plecaków — w koszu nie ma na nie miejsca, zostają w busie
  • Sukienek i spódnic — wchodzi się do kosza przez burtę, podciągając się i przekładając nogę

Drobiazgi, które się przydają

  • Naładowany telefon z paskiem lub w kieszeni zapinanej na zamek — chłód rozładowuje baterie znacznie szybciej niż zwykle
  • Rękawiczki w każdym miesiącu poza lipcem i sierpniem, jeśli planujesz dużo fotografować
  • Chusteczki albo krem do ust — powietrze o świcie jest bardzo suche
  • Gotówka na napiwek dla załogi naziemnej, jeśli masz taki zwyczaj

Jedna rada o zdjęciach

Miejsce w koszu liczy się bardziej niż sprzęt. W przegrodach po cztery osoby ten, kto stoi przy zewnętrznej ściance, ma czyste ujęcie, a ten w środku fotografuje głównie plecy. Nie da się tego zmienić po starcie, bo w koszu nie ma jak się przemieścić. Poproś załogę o zewnętrzną stronę przy wsiadaniu — zwykle nie robią z tego problemu, jeśli powiesz to przed wejściem, a nie po. Najprościej rozwiązuje to lot nad doliną Soğanlı, gdzie kosz jest ograniczony do szesnastu osób i niskie burty ma każdy.

Gotowy na ten poranek?